Zaręczyny
Dawniej zaręczyny obchodzono uroczyście,
najczęściej ogłaszając je gronu zebranych osób. Niekiedy też wysyłano do
znajomych zawiadomienie o tym fakcie. Widomym znakiem zapowiedzi ślubu był
pierścionek ofiarowany narzeczonej przez jej przyszłego męża lub wymiana
pierścionków między młodymi.
Później ( po wojnie ) zaręczyny stały się
zupełnie osobistą sprawą, dotyczącą jedynie dwojga zainteresowanych.
Zawiadamiano tylko o ślubie.
Obecnie daje się zaobserwować renesans
zaręczyn, choć mają one na ogół charakter skromniejszy i obywają się przeważnie
w rodzinnym gronie lub w obecności najbliższych przyjaciół. Pierścionek
zaręczynowy powrócił do łask, widzimy go jednak głównie na palcu narzeczonej.
Polszczyzna, podobnie jak inne języki, ma
szereg nazw odnoszących się do osób wstępujących z związki małżeńskie.
Osoby, które zamierzają się pobrać, są zaręczone,
to:
Narzeczony, narzeczona,
razem: narzeczeni
zaręczyć się – przyrzec sobie wzajemnie małżeństwo
-: Marcin zaręczył się z koleżanką ze studiów.
zaręczyny – wzajemne przyrzeczenie zwarcia
małżeństwa; uroczyste przyjęcie z tej okazji -: Było już po zaręczynach.
Zaprosić znajomych na zaręczyny.
fraz. być po słowie daw. – być
zaręczonym –
Teksty zawiadomień o zaręczynach
Drogi Karolu!
Muszę podzielić się z Tobą moją radością: wczoraj się zaręczyłem.
Tyle razy twierdziłem, że jeszcze nieprędko popełnię to głupstwo, a tym czasem od kilkunastu godzin jestem szczęśliwym narzeczonym i co najważniejsze, uważam, że dobrze zrobiłem.
Pozdrowienia
Kamil
*****************************
Drogi Kamilu!
A więc zaręczyłeś się! Strasznie jestem ciekawy, jaka jest ta Twoja dziewczyna. Napisz koniecznie coś o niej – blondynka czy brunetka, śmieszka czy poważna, czym się interesuje? O tym, że jest wartościowym człowiekiem, wiem bez Twoich zapewnień. Innej byś nie wybrał.
Czekam z niecierpliwością no odpowiedź, a tymczasem życzę Wam Obojgu wiele szczęścia.
Twój Karol
PS Mam nadzieję, że zaprosisz mnie na Wasz ślub.
*****************************
Maciek!
Mam dla Ciebie sensacyjną wiadomość. Wyobraź sobie, że się zaręczyłem. Pamiętasz tę rudą Wiolę z Ostatniej ławki na kursach wakacyjnych? Otóż ona jest moją wybranką.
Najważniejsze, żeby jej rodzice zgodzili się na nasz pomysł. Podobno chcą ją wydać za jakiegoś bogacza, a ja, jak wiesz, jestem biedny jak mysz kościelna.
Ale nie będę się martwić na zapas.
Ściskam dłoń
Tomek
*****************************
Mój Drogi!
Wczoraj dostałem od Ciebie list z wiadomością o Twoich zaręczynach. No, no, kto by to pomyślał, że Wiola wpadnie Ci w oko! Dawniej wolałeś raczej blondynki. Ale przyznaję, że dziewczyna może się podobać. A więc gratuluję i życzę Wam wszystkiego najlepszego, Jestem przekonany, że wszelkie opory ze strony władzy rodzicielskiej pokonacie bez trudu.
Czekam na wiadomość o ślubie i ściskam Was Oboje
Maciek
*****************************
Droga Mariolko!
Pamiętasz pewnie Witka, który był razem ze mną na kursie wakacyjnym zorganizowanym przez Kółko Sportowe? Stanowiliśmy wtedy nierozłączną parę, a teraz postanowiliśmy się pobrać.
Zaręczyliśmy się w zeszłym tygodniu.
Jestem naprawdę szczęśliwą i myślę, że lepszego chłopca trudno byłoby mi znaleźć.
Zamierzamy wziąć ślub wczesną jesienią, w końcu września lub na początku października. Musimy to jeszcze uzgodnić z rodzicami.
Ach, Mariolko! – jaka szkoda, że jesteś tak daleko i nie możemy pogadać o tych wszystkich sprawach.
Na razie będę z Witkiem mieszkać w Warszawie, muszę przecież skończyć pracę dyplomową, a potem chyba gdzieś wyjedziemy. Poza stolicą będzie nam łatwiej o mieszkanie.
Napisz do mnie, Mariolko, koniecznie!
Całuję mocno
Twoja Krysia
*****************************
Kochana Krysiu!
Wczoraj dostałam Twój list i zaraz Ci odpisuję.
Oczywiście, że pamiętam Witka doskonale, siedzieliście razem w ławce pod oknem. To naprawdę bardzo miły i zdolny chłopiec. Cieszę się ogromnie, że właśnie jego wybrałaś za męża.
Napisz mi koniecznie bardziej szczegółowo o Waszych planach na przyszłość – interesuje mnie wszystko, co Ciebie dotyczy.
A może przysłać Ci jakiś drobiazg w związku ze ślubem? Welon, torebkę, rękawiczki? Spełnię z radością Twoje życzenie, gdyż będę wtedy pewna, że ubierając się do ślubu pomyślisz o mnie.
Tymczasem życzę Tobie i Witkowi, wiele, wiele szczęścia.
Całuję Cię serdecznie
Twoja Mariola
*****************************
Droga Mariolu!
Proponujesz mi w swoim liście jakiś drobiazg do ślubnego stroju. Gdyby nie sprawiło by Ci to zbyt wiele kłopotu, to przyślij mi, proszę, małą białą torebkę i białe rękawiczki. Poza tym już wszystko mam. Wczoraj mierzyłam moją suknię – cudowna. Również białe pantofelki i przybranie głowy bardzo udane. Tylko jeszcze ta torebka i rękawiczki.
Całuję Cię mocno
Krysia
Witek śle ukłony
*****************************
Droga Mariolu!
Torebka i rękawiczki świetne. Właśnie takie chciałam. Wiedziałam, że Ty najlepiej załatwisz ten sprawunek.
Dziękuję bardzo, bardzo
Krysia
PS Nareszcie mogę Ci podać datę naszego ślubu: 2 października 2006.
*****************************
Droga Pani Mario!
Od czasu Pani pobytu u nas minęły dwa miesiące, a już nastąpiło trochę zmian w naszym życiu. Najważniejsze z nich to zaręczyny Kingi.
Pamięta Pani zapewne jej kolegę Konrada, który przychodził do nas i pomagał córce w kreśleniu? – Właśnie za niego postanowiła wyjść za mąż. My znamy go jako spokojnego i zrównoważonego chłopca, a sądząc po wynikach na uczelni jest także zdolny i pracowity. Kinga mówi, że ma on tylko babcię, z którą mieszka i o którą serdecznie się troszczy. Będzie więc pewnie i dla Kingi dobry i kochający. Nie chcielibyśmy tylko, aby zakładali dom przed ukończeniem studiów.
Inne nowiny to planowany wyjazd Krzyśka do stanów na praktykę, no i bliska już moja ( Haliny ) emerytura.
Po wyjeździe Krzyśka i ślubie Kingi będzie nam bardzo brak młodych i radości, którą wnosili do domu.
Przysyłamy Pani wiele naszych serdecznych myśli
i pozdrowień
Halina i Krzysztof Nowakowie
*****************************
Kochany Marcinie!
Z radością spieszę Ci donieść, że Konrad i Kinga są już po słowie. Perspektywa ich małżeństwa ogromnie mnie cieszy, bo chciałabym, aby sprawy naszego gospodarstwa przejęły młode ręce. Wiek mój i zdrowie domagają się już ograniczenia wysiłków i przyjęcia bardziej biernej postawy wobec kłopotów dnia powszedniego.
A jak Twoje zdrowie? Czy reumatyzm nadal Ci dokucza?
Bardzo było by nam miło, gdybyś mógł przyjechać na ślub młodych. Data nie jest jeszcze ustalona, ale prawdopodobnie będzie to w przyszłym roku. Oczywiście zawiadomimy Cię, kiedy.
Wiele serdeczności
Agata
*****************************
Drogi Jakubie!
Zanim zaczniesz czytać ten list, usiądź wygodnie abyś z wrażenia nie spadł z krzesła.
- Od tygodnia jesteśmy zaręczeni.
Co Ty na to? Ty, który byłeś świadkiem tylu naszych sprzeczek i kłótni? Ale mamy to za sobą. Chyba wykłóciliśmy się za wszystkie czasy i teraz już będzie święty spokój.
Oczywiście ze ślubem nie będziemy się spieszyć. Trzeba skończyć studia, no i zorganizować jakieś mieszkanie.
Tyle nowin na dzisiaj. Uściski.
Marta Kulig, Jan Junak