Zawiadomienia o śmierci
Dziadek zmarł wczoraj w szpitalu w Łodzi. Pogrzeb, sobota, godzina dziesiąta.
Ojciec
*****************************
Mąż zmarł dziś rano. Pogrzeb, czwartek, dwunasta, Brudno.
Dominika Rura
*****************************
Ojciec umarł wczoraj wieczorem. Pogrzeb, sobota, godzina dziewiąta, cmentarz komunalny. Zawiadomcie wszystkich. Czekam na was.
Matka
*****************************
Halina nie żyje. Nabożeństwo żałobne, środa, godzina pierwsza, u św. Michała Archanioła, po czym wyprowadzenie zwłok na cmentarz miejscowy.
Dawid
*****************************
Sandra zmarła tragicznie. Pogrzeb w piątek. Czekamy na ciebie.
Zrozpaczeni
Katarzyna i Roman
*****************************
Tadeusz nie przeżył operacji. Pogrzeb we wtorek o drugiej na cmentarzu miejskim.
Zbolała Wanda
*****************************
Szanowny Panie!
Z głębokim żalem muszę zawiadomić Pana o śmierci Franciszka Smoka, który 8 października zginął w wypadku samochodowym.
Wiem, że Panowie od lat byli w przyjaźni i że będzie to dla Pana wielka strata.
Łączę wyrazy współczucia
Szczerze oddany
Hubert Kmita
*****************************
Droga Sylwio!
Muszę Ci dziś przekazać najsmutniejszą wiadomość. Dariusz nie wytrzymał trzeciego zawału serca i zmarł wczoraj w szpitalu. Chociaż chorował już dawno, śmierć ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Byłam pewna, że i tym razem go uratują. Przecież teraz ludzie miewają po kilka zawałów, a jednak żyją.
Zupełnie nie wyobrażam sobie, co ze mną będzie dalej. Nie jestem w stanie niczym się zająć. Karolina i Mieszko są tak dobrzy, że załatwiają wszystkie sprawy związane z pogrzebem, który odbędzie się 7 września, czyli w środę, o godz. 12 na cmentarzu miejskim. Liczę, że przyjedziesz.
Nie mogę pisać więcej. Ściskam Cię serdecznie.
Weronika
*****************************
Drodzy moi!
Z ogromnym bólem muszę Was zawiadomić, że Edyta zmarła w niedzielę rano. Robiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, aby Ją uratować, lekarze otaczali Ją wielką troską i walczyli o Jej życie z prawdziwym poświęceniem, ale rozwoju tej strasznej choroby nie dało się już powstrzymać.
Ostatnio cierpiała bardzo, choć znosiła to dzielnie i starała się być pogodna. To jedno może być dla nas pociechą – że już nie cierpi.
Pogrzeb wyznaczony został na czwartek 12 lutego. O godzinie 12 będzie odprawiona msza św. w kościele św. Wawrzyńca, a później odprowadzimy Ją do grobu rodziców.
Ściskam Was
Wasz Marcin
*****************************
Kochana moja Joanno!
Z wielkim żalem muszę Ci donieść, że siostra Twoja zmarła we wtorek, 13 czerwca o godz. 14 w naszym mieszkaniu w Krakowie.
Pochowaliśmy Ją na miejscowym cmentarzu w grobie rodzinnym Krakowskich.
Bardzo słaba, jak wiesz, była już od kilku miesięcy, a ostatnie dwa tygodnie prawie nie podnosiła się z łóżka. Ale nie cierpiała zupełnie. Tego dnia koło południa po prostu zasnęła i nie obudziła się więcej.
Nie masz pojęcia, jak nam wszystkim Jej brak.
Wiele serdecznych myśli śle Ci
Jan Krakowski
*****************************
Droga Renato!
Wczoraj wieczorem zmarł Twój Dziadek. Chorował długo i bardzo ostatnio cierpiał. Pogrzeb odbędzie się 4 maja o godz. 12. Może mogła byś przyjechać? Byłaś zawsze ulubienicą Dziadka.
Bardzo nam wszystkim smutno i ciężko.
Całuję Cię – Kinga